Tradycja oprawy muzycznej do nabożeństw stanowi bardzo obszernie zapisaną kartę i w każdym podręczniku do historii muzyki jest właściwie początkiem nowożytnej muzyki. Kościół bardzo szybko uświadomił sobie znaczenie muzyki podczas modlitwy i od najwcześniejszych praktyk liturgicznych przyznawał jej istotne miejsce w życiu religijnym. Szczególną rolę w kościele odgrywał zaś śpiew - święty Augustyn mawiał, iż „kto śpiewa, tak jakby dwa razy się modlił". Z drugiej strony od czasu papieża Grzegorza X, który zezwolił na wykorzystywanie instrumentów podczas nabożeństw ambicją każdego kościoła było posiadanie znakomitych organów.
Także w Bielsku znaczącymi ośrodkami muzycznymi były kościoły. Opiszemy historie dwóch najważniejszych świątyń, nie tylko ze względu na odrębność wyznania społeczności kościelnych, ale przede wszystkim ze względu na ciekawą konkurencję w zakresie dokonań muzycznych.
Najstarsze informacje o kościele św. Mikołaja pojawiają się w XV wieku. Patronem święty Mikołaj biskup został w 1447 roku. Warto tutaj wspomnieć, iż był to także patron miasta. Obok Zamku była to w ówczesnym czasie jedyna murowana budowla w Bielsku, a kościół św. Stanisława w Starym Bielsku - pomimo tego, iż został zbudowany wcześniej - stał się filią kościoła farnego. W skutek napływu niemieckiej ludności luterańskiej (w XVII i XVIII wieku protestanci przeważali ludnościowo w mieście) i dochodzących na tym tle konfliktów religijno-narodowościowych kościół św. Mikołaja od roku 1560 do 1630 przejęli protestanci (oni zresztą też wybudowali w 1608 roku kościół św. Trójcy). Jednak w swojej ponad 550 letniej tradycji był to kościół rzymskokatolicki, w dodatku należący przez długi czas do diecezji wrocławskiej. Dopiero w 1925 roku kościół św. Mikołaja znalazł się w parafii katowickiej, a od 1992 roku stał się kościołem katedralnym nowej diecezji Bielsko-Żywieckiej.
Wokoło kościoła św. Mikołaja powstało wiele stowarzyszeń i związków, których głównym zadaniem było albo kultywowanie praktyk religijnych albo działalność charytatywna, albo właśnie działalność muzyczna. Działalność tych stowarzyszeń była bardzo aktywna i dużo bardziej szersza niż działalność współczesnych organizacji. Były to często związki o charakterze religijno-kulturalnym. Nawet w Katolickim Stowarzyszeniu Mężów działała sekcja śpiewu kościelnego.
Pierwszym towarzystwem - związanym z kościołem - o charakterze muzycznym było Katholisher Kirchenmusik-Verein założone w 1890 roku przez organistę rezydującego przy kościele św. Mikołaja Vaclava Vlastimila Hausmanna. Towarzystwo powstało w momencie, gdy kapela kościelna przestała działać w skutek konkurencji świeckich zespołów muzycznych, działających coraz aktywniej w Bielsku. Stowarzyszeni to było po prostu oficjalnie zarejestrowanym chórem, który dysponował „majątkiem" muzycznym w postaci nut i instrumentów (m.in. fortepianem i lirami). Chór występował podczas liturgii i podczas okazjonalnych uroczystości kościelnych.
Przy kościele istniała od XVII wieku szkoła składająca się co prawda tylko z 2 klas, ale za to ucząca m.in. muzyki. W XIX wieku udało się nawet podnieść rangę szkoły do Hauptschule, w której uczyło się 200 dzieci. Ważną rolę w edukacji muzycznej odegrały Siostry Szkolne de Notre Dame sprowadzone do Bielska w 1859 roku, które rozpoczęły prowadzenie Katolickiej Szkoły Żeńskiej i Seminarium Nauczycielskiego. Wśród przedmiotów znalazły się min. Teoria muzyki, śpiew chóralny, gra na fortepianie i skrzypcach.
Trzeba przyznać, że działalność muzyczna związana z parafią św. Mikołaja jest dobrze udokumentowana. Jest to bardzo ważne szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, iż kościół w swojej historii ulegał wielu pożarom (1659, 1750, 1808, 1836), które niszczyły nie tylko świątynię, ale także parafialne archiwum. Szczególnie imponujący jest „Katalog Muzykaliów Rzymsko-Katolickiej Parafii pod wezwaniem św. Mikołaja”, przygotowany w 1987 roku przez Jadwigę i Tomasza Jasińskich. Katalog wymienia prawie 500 rękopisów i druków z lat 1800 - 1940, skrupulatnie gromadzonych przez kantorów, organistów, kopistów i muzyków. Jest to dowód na bardzo aktywną działalność muzyczną parafii. Zbiór tworzą utwory wokalno-instrumentalne i instrumentalne przede wszystkim o charakterze religijnym, stworzone przez kompozytorów z XVIII i XIX wieku (Pergolesi, Stadler, Haydn, Mozart, Schubert) oraz twórców działających w kościele (Czajanek, Hausmann). Dominują kompozycje związane z liturgią mszalną w dodatku w języku łacińskim.
Muzyka w kościele św. Mikołaja musiała pojawić się na początku działalności parafii. Najstarsza zachowana kronika Bielska (Mnemosymon Ernesta Otipki) opisuje uroczystość poświęcenia nowego kościoła św. Trójcy w 1608 roku, podczas której wierni śpiewali pieśni okolicznościowe i śpiewy mszalne. Pastorem kościoła, pozostającego w ówczesnym czasie w rękach ewangelików, był Lukas Wenzelius, który nie tylko przykładał dużą wagę do oprawy muzycznej nabożeństwa, ale i sam komponował pieśni. Także pozostali kantorzy udzielali się nie tylko jako kaznodzieje, ale także jako poeci i kompozytorzy.
Po przywróceniu kościoła wspólnocie katolickiej śpiew rozbrzmiewał także donośnie, szczególnie za sprawą repertuaru chorałowego przygotowywanego przez uczniów przykościelnej szkoły. Ciekawostką może być fakt, iż jeszcze w 1679 roku, a więc prawie pięćdziesiąt lat po restytucji kościoła kantorem w szkole był ewangelik. Jeżeli dodać do tego fakt, iż przybyły w 1638 roku do parafii ks. Valentin Biersack był nie tylko gorliwym kapłanem, ale także rozeznanym w repertuarze śpiewakiem, obraz rozmodlonego muzyką kościoła wydaje się być pełniejszy.
Nie wiadomo, czy organy pojawiły się w kościele zaraz na początku działalności duszpasterskiej, ale wiadomo, iż instrument był ozdobą świątyni na pewno w latach czterdziestych XVII wieku, a organista pełnił ważną rolę, pozostając na utrzymaniu kościoła. Z pewnością także instrument dosięgały ognie pożarów w roku 1659 i 1750. Do 1808 roku w świątyni znajdował się jednomanuałowy pozytyw. Po kolejnym pożarze w 1820 roku oddano do użytku większe, dwumanuałowe organy, które były w użyciu najprawdopodobniej do końca XIX wieku. W 1891 roku zainstalowano nowy instrument, który w roku 1920 został zastąpiony przez nowe, dużo większe organy, składające się z trzech manuałów i 3614 piszczałek, co przekraczało poziomem wszystkie poprzednie instrumenty. Ten instrument służy w kościele do dnia dzisiejszego.
Pod koniec XVIII wieku w oprawie muzycznej nabożeństw zaczęli brać udział inni muzycy, choć o szczegółach (na jakich grali instrumentach, skąd pochodzili) niewiele wiadomo. Pierwszy spis kościelnych instrumentów pochodzi z roku 1819 i zawiera: czworo skrzypiec, altówkę, cztery trąbki, dwa flety, dwa klarnety, dwa kotły, violon, i fagot. Świadczy to o tym, iż w kościele musiała działać kapela wokalno-instrumentalna, oprawiająca muzycznie (na zamówienie) uroczystości kościelne. Instrumenty, a także nuty dla kapeli kupowali dobrze sytuowani mieszczanie. Muzycy pochodzili z okolic Bielska, albo przyjeżdżali i zamieszkiwali w mieście na określony czas, imając się także innych zajęć muzycznych (m.in. w teatrze). Zachowany repertuar muzykaliów jest bardzo bogaty i obejmuje ponad 150 kompozycji od mszy i requiem po śpiewy ślubne i koncerty.
Początkiem XX wieku w kościele pojawił się Viktor Clariss Czajanek obejmując w 1902 roku posadę organisty kościelnego po chorym Hausmannie. Był to znakomity organista, niezrównany improwizator, twórczy kompozytor i niezastąpiony animator życia muzycznego. Pod jego kierownictwem Katolickie Stowarzyszenie Muzyki Kościelnej udzielało się nie tylko podczas nabożeństw, ale także prezentowało w kościele utwory wokalno-instrumentalne lub brało udział w koncertach miejskich. Jako skrzypek udzielał lekcji gry w seminarium dla nauczycielek i prowadził kameralny zespół smyczkowy. Podczas działalności w Bielsku Czajanek udzielał się także jako kompozytor, głównie muzyki kościelnej. Spis jego twórczości obejmuje ponad 130 utworów.
Jedną z nich przypomnimy na tegorocznym Festiwalu.
Andrzej Kosowski
Na rysunku: Katedra Świętego Mikołaja i plac katedralny, rok 1859. Źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa